OCZY ZAMGLONE

1. Popatrz to ci ludzie chca kierowac nami
policjanci stojacy zkajdankami
ksierza krzyczacy kogo wybrac mamy
co jest obowiozkiem wobec kraju
gdzie kazdy obywatel ma kochac wladze i ty i ja REF: A ty popatrz w ich oczy zamglone , chciwoscia przesycone
nienawidza bez powodu zabijaja dla pieniedzy oto czlowiek pelen dumy i nedzy ( 2 razy )

2. Politycy przedstawiaja swoje wielkie plany
jak pomuc biednym czy cos takiego i tak to tylko slowa
a kazdy obywatel ma obowiazek slurzyc dla kraju w obliczu zla

REF: A ty popatrz w ich oczy zamglone . . .

PRZEBUDZENIE

1. Gdy budzę się widze cień nienawisci na ulicach ,
w szkole w domu na całym swiecie on jest wszędzie.

REF: Cały czas przesladuje mnie !!! ( 4 razy )

2. Człowiek wymysla nowe bronie nowe, technologie,
broń to pieniadze,pieniadze to nienawisc.

REF: Cały czas przesladuje mnie . . .

3. Człowiek stworzył bombę atomowa,
niszczy zabija gardzi wszelkim życiem.

REF: Cały czas przesladuje mnie . . .

KRZYCZYSZ

1. Krzyczysz jakim jestes punkiem, lecz nie wiesz o co walczysz
Mówisz o wolnosci człowieka, a potem wysmiewasz gejów.

REF:Pomysl , co ty kurwa robisz ,
zanim stworzysz , kolejny system.( 2 razy )

2. Krzyczysz , że walczysz z faszyzmem , lecz sam go czasami tworzysz.
Mówisz PUNX NOT DEAD, już dawno go zabiłes.

REF:Pomysl co ty kurwa robisz . . .

3. Krzyczysz jestes moim przyjacielem, tak naprawdę nienawidzisz mnie.
Mówisz walczymy o to samo, lecz ja nie przecze sobie.

REF:Pomysl co ty kurwa robisz . . .

REGAŁ

1. Powiedz mi dlaczego, gdy ty podniesiesz nóż
ucierpi zawsze ktos niewinny,
dlaczego gdy rzucasz kamieniem
on zawsze trafia we mnie
czy w ten sposób walczysz ?

REF: Zastanów się czy nie walczysz przeciwko sobie. ( 2razy )

2. Powiedz mi dlaczego,
gdy mówisz niszczysz moje uczucia ,
mój mózg przy tobie już szaleje ,
nie ! nie ! nie będę twoim przyjacielem ,

REF: Zastanów się . . .

STRACH

1. Puste korytarze , nienawisć dookoła , a w powietrzu unosi się głucha cisza .
Czuję swój oddech, moje bicie serca, czuję jak chłód przeszywa me ciało .
Próbuje stad wyjsć, próbuję się uwolnić, za wiele pomieszczeń by wydostać się .
Szukam wciaż wyjscia tego jedynego, ale nie mogę i znów gubię się .

REF: Ale nie mogę i znów gubię się . ( 2 razy )

2. Nagle cos widzę i słyszę czyjs szept , widzę twą rękę i czuję twe ciepło .
Twój miły głos i głowę przy mej piersi , mój oddech już zwalnia i czuję się bezpieczny .
Z miejsca mego smutku i przygnębienia , wychodzimy oboje wtuleni w siebie .
Widzimy swiatło na końcu korytarza , budzę się z koszmaru , witam nowy dzień .

REF:Budzę się zkoszmarów widze nowy dzień . ( 2 razy )

TELEWIZJA

1. Zapatrzone oczy przemykaja kanalami dlonie najlepiej posluguja sie pilotem
w cieplym pokoju lub luzku przed snem przed snem

REF: Telewizja !!! dzien za dniem ciagle powtazamy
Telewizja!!! sami w klatkach sie zamykamy

2. Zmeczone oczy szukaja informacji , dlonie siegaja po nastepne danie
odwieczny nowoczesny przyjaciel czlowieka
pokazuje kto jest wrogiem a kto bogiem dzis !!!

REF:Telewizja !!! dzien za dniem ...

3.Zamkniete oczy juz na zawsze ona pokazuje nam jak zyc
dokat isc kiedy sie budzic jak zasypiac w jej objeciach

IDE TAM

1. Ide tam pod stopa ugina sie plesn
szepce wymownie wolna tresc
drzewa jeszcze takie suche
bez korony cierni szyku stoi przymnie
a bohater jego to ta mgla ( razy 4 )

2. Trawy tak uslane szaro niczym jak ruzami
ulozone jeszcze nisko caluja ziemi tresc
domy jak te domy stoja w murach cegiel
zadaszone i przyszklone domownikow spokuj dusz

a ja spogladam ( razy 4 )

choc niewiele dalej widze ale nawet posrud pustki ide tam ide tam ( razy 4 )

KRAWEDZ

1. Obled tanczy na ulicach dotykajac go niemoge spac
klamiesz tworzac kolejny chory lancuch zdarzen

REF. Krystaliczna przyszlosc zyje czasem terazniejszym
stojoc na krawedzi wprzepasc rzucam sie (2 razy)

2. Strach chce wladac mym umyslem apowieki nie przestaja drgac
paranoiczny obled dobiera sie do marzen to co bylo nie obchodzi mnie nie

REF. Krystaliczna przyszlosc ...

3. Krzycze w nieznane w przepasc zucajac slowo tworzac to co twozylem
dzien przynosi cierpienie noc przynosi radosc w ktorej zgubilem sens

moze kiedys odnajde cie (razy 4)